sobota, 29 sierpnia 2015

Schodami Po San Francisco

San Francisco to nie tylko miasto wzgórz, ale i schodów. Poukrywane, wąskie i szerokie są tajemniczymi przejściami. Odkopałam kurzącą się już moją książkę "Schodami po San Francisco", wybrałam jeden ze spacerów. Padło na dzielnicę, którą zamieszkują jedni z najbogatszych ludzi w mieście.Widoki są głównie na zatokę, widać więc bardzo dobrze Crissy Fields i Palace of Fine Arts. Słońce było jeszcze dosyć wysoko na niebie więc zdjęcia są czasami zbyt jasne. Cały czas próbuję bawić się manualnymi ustawieniami i nie zawsze mi to wychodzi.

niedziela, 9 sierpnia 2015

Być Emigrantem

Przeprowadzka do nowego miejsca nigdy nie jest łatwa. A przeprowadzka do nowego kraju, to czasami jak lądowanie na księżycu. Niby wiemy czego się spodziewać, ale i tak uderza nas wielka fala ogólnego nieogarnięcia i natłoku informacji, które trzeba przyswoić w trybie przyspieszonym. Emigracja to taka lekcja życia w 15 minut. Uczymy się wszystkiego od początku. Począwszy od kupienia szamponu, po wyrobienie numeru ubezpieczenia.

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Choroba w USA

Chorować w obcym kraju nie jest łatwo, a w Stanach w dodatku koszmarnie drogo. Ostatnie dni spędzam właśnie w łóżku, na kanapie, faszerując się antybiotykami. Poprawy jak narazie nie ma, a co gorsza dopadło mnie jeszcze zapalenie zatok. 
Dzięki mojej łatwości w przyswajaniu wszelakich bakterii miałam okazję zobaczyć, jak wygląda leczenie w USA. I na samym początku mogę tylko powiedzieć, że świetnie! Poszłam do prywatnej kliniki, gdzie zapisać mogłam się rano, a na wieczór miałam wizytę. Po wejściu do budynku, zobaczyłam już na wyświetlaczu moje imię i nazwisko i godzinę wizyty. Najpierw jednak musiałam podpisać serię dokumentów, m.in. potwierdzenie zapłaty już na początku 100 dolarów, zanim nawet weszłam do gabinetu. Kolejne dokumenty były to oświadczanie, że zobowiązuje się zapłacić resztę (jakakolwiek będzie), po wyjściu z gabinetu. Była też adnotacja, żeby zapytać się przed wejściem ile wizyta może kosztować, żeby potem nie skarżyć nikogo o niedoinformowanie jeśli koszt wyniósłby powiedzmy 1000 dolarów. Zrozumiałam z tego tyle, że jeśli ktoś się nie zapyta, to może taki rachunek dostać. Mi powiedziano, że koszt to około 300 dolarów. Wyjścia nie miałam.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...